Program
51 Międzynarodowego Festiwalu
„Jazz Jamboree 2009”
Idea organizowania festiwalu Jazz Jamboree w Warszawie pojawiła się latem 1958 roku w umysłach kilku działaczy będących miłośnikami jazzu z warszawskiego klubu studenckiego „Hybrydy”. Rozeszła się wówczas wieść, że cieszący się przez dwa lata ogromnym powodzeniem festiwal jazzowy w Sopocie nie będzie mógł się odbyć. Pierwszy festiwal warszawski nazwany po prostu „Jazz ‘58”, miał miejsce we wrześniu 1958 roku w klubie studentów Politechniki Warszawskiej „Stodoła”. W ramach studenckiej kooperacji niektóre festiwalowe koncerty odbywały się również w Krakowie.
W trakcie festiwalu Leopold Tyrmand wymyślił obowiązującą do dziś historyczną nazwę: „JAZZ JAMBOREE” i podarował ją po wieczne czasy polskiemu środowisku jazzowemu. Festiwal szybko stał się jednym z największych i najważniejszych w całej ówczesnej Europie. W ciągu dotychczasowych edycji mogliśmy gościć na festiwalowych estradach wszystkie największe światowe gwiazdy jazzu. Wśród najsłynniejszych należy wymienić niezapomniane koncerty: Duke’a Ellingtona, Milesa Davisa, Theloniousa Monka, Stana Getza, Dizzy Gillespiego, Gerry Mulligana, Dave Brubecka, Herbie Hancocka, Diany Krall... - to niekończąca się lista. Na festiwal specjalnie przyjeżdżali miłośnicy jazzu z całej Polski i ościennych państw należących do bloku sowieckiego.
Jamboree to nasza narodowa doroczna uroczysta manifestacja ducha jazzu – muzyki, która powstała z potrzeby wolności i cywilizowanego równouprawnienia. Zwłaszcza w Polsce jazz spełnił ponad kulturową rolę przyczyniając się do rozwoju świadomości społecznej i obyczaju alternatywnych zachowań wobec ówczesnej politycznej racji stanu.
Festiwale Jazz Jamboree zawsze były oknem na świat dla wielu polskich utalentowanych muzyków.
W tym roku, rozpoczynającym kolejne półwiecze w historii Festiwalu, chcemy pokazać publiczności, w pełnej różnorodności polskich artystów jazzowych zarówno w odniesieniu do roli, jaką nasi wybitni muzycy odgrywają na arenie międzynarodowej, a także do roli, jaką polski jazz odgrywał na przestrzeni minionego półwiecza.
W okresie 100-letniej historii jazzu, spośród wielu krajów europejskich właśnie Polska znalazła się w centrum głównych trendów tej muzyki, a tacy artyści jak: Krzysztof Komeda, Michał Urbaniak, Urszula Dudziak, Adam Makowicz i Tomasz Stańko, należą obecnie do czołówki światowego jazzu.
51 edycja Festiwalu będzie platformą podsumowującą 50 lat polskiego jazzu, podkreślenie jego elementów w dorobku tradycji jazzu światowego oraz prezentującą twórczość nowego pokolenia jazzmanów.
25 października 2009 ,
“Miles of Blue” – Michał Urbaniak
Sala Kongresowa PKiN
Punktem kulminacyjnym tegorocznego „51 Festiwalu Jazzowego Jazz Jamboree 2009” będzie koncert poświęcony Milesowi Davisowi w rocznicę jego śmierci pod nazwą: „Miles of Blue”.
50 lat upłynęło od daty wydania płyty „Kind Of Blue” - Milesa Davisa. Ta najpopularniejsza, najbardziej uznana i najlepiej sprzedająca się płyta w historii jazzu, należy do ulubionych krążków światowej sławy skrzypka - Michała Urbaniaka. Funkcjonuje ponoć taka jego maksyma: „gdyby artysta miał jechać na bezludną wyspę to właśnie tę płytę, jako jedyną, zabrałby ze sobą”.
Po raz pierwszy Miles Davis usłyszał Michała Urbaniaka w słynnym amerykańskim programie „Tonight Show”, prowadzonym w NBC przez Johnny’ego Garsona. To właśnie Garson powiedział o muzyce Urbaniaka, że od czasów Stonesów to najświeższe i najciekawsze brzmienie, jakie słyszał. Wkrótce po tym doszło do spotkania obu artystów….
Po śmierci Milesa Davisa, Michał Urbaniak miał przygotowane kilkanaście utworów w swoich oryginalnych aranżacjach. Jednak, gdy zorientował się, że prawie każdy nagrywa płytę dla Davisa, wycofał się z tej mało zasadnej swoistej konkurencji. Szkice zachował do dziś i właśnie niektóre z nich znalazły się na najnowszej płycie artysty Miles Of Blue, której premiera odbyła się 5 października 2009 roku. Miles Of Blue powstała z uwielbienia polskiego artysty dla Milesa, oraz szacunku dla muzyków, którzy grali z Milesem Davisem i z którymi wielokrotnie również współpracował Michał Urbaniak.
Pod tym samym tytułem, dokładnie 25 października 2009 roku w Sali Kongresowej w Warszawie, z udziałem światowej sławy muzyków Michał Urbaniak zagra specjalny program: „Tribute to Miles”.
M.Urbaniak powiedział: „Przez większość kariery artystycznej miałem świetne wyczucie do młodych talentów. Większość moich młodych muzyków później, jako dorośli grali z Milesem, Weather Report czy Joe Zawinulem. Nigdy nie zwracałem uwagi, aby mieć wielkie nazwiska na swoich płytach, chciałem mieć po prostu świetnych muzyków. Czas jednak zrobił swoje i moi młodzi muzycy stali się z czasem wielkimi nazwiskami. Większość z nich gra właśnie na tej płycie i została zaproszona na uroczysty koncert w Warszawie”
Wraz z M.Urbaniakiem zagrają m.in.: Tom Browne - trąbka, Otto Williams - bas, Troy Miller - perkusja, Dave Gilmore – gitara, Don Blackman – piano,
rapper NATO i specjalnie zaproszeni goście. Podczas koncertu Michał Urbaniak będzie używał „talking violin”, o których mówi: „grając na skrzypcach - śpiewam przez mikrofon, znajdujący się przy ustach. Zmienia on barwy, jest czymś w rodzaju filtra. Grając po prostu śpiewam cały czas i w ten sposób uzyskuję „feeling jazzowy”, który tak bardzo kocham i kojarzę ze swoim graniem saksofonowym, oraz z moimi ukochanymi śpiewaczkami jazzowymi”.
Na pewno usłyszymy specjalne wykonanie „Don’t Lose Your Mind” z płyty „Tutu” M.Davisa za słynną solówką Michała Urbaniaka
O Michale Urbaniaku powiedzieli:
MAREK KAREWICZ:
Grałem z nim jeszcze jako uczniem szkoły muzycznej na otwarciu Klubu Hybrydy (1957) w zespole Six Boys Stompers. Uważam Michała za jednego z nielicznych artystów, który w pełni rozumie jazz. Ma uznanie na świecie i swoje miejsce w panteonie muzyków w USA.
JERZY DUDUŚ MATUSZKIEWICZ:
Już wtedy, gdy przyjechał do Warszawy, uważany był za niezwykle zdolnego saksofonistę. Jego późniejsze występy w USA to wielka kariera, która przyniosła sławę polskiej muzyce jazzowej. Dziękujemy mu, że wrócił do Polski i jest z nami pełen energii i inicjatywy artystycznej.
EWA BEM:
Jest niezwykle kreatywnym artystą, a jeżeli chodzi o jego aktywność to można go nazwać jazzową lokomotywą. Jedyny uznany w świecie polski muzyk, który poradził sobie ze zdobyciem znaczącej pozycji na rynku amerykańskim.
JAN PTASZYN WRÓBLEWSKI:
Michał Urbaniak to „PAN URBANIAK”, który miał zaszczyt zagrać razem z Miles Davisem !!!
23 listopada 2009,
Śpiewając Jazz
MariannaWróblewska, Maciej Zakościelny, BeataPrzybytek
Teatr Polonia
Zamierzeniem projektu jest stworzenie cyklu regularnych spektakli o charakterze muzycznego wieczoru, którego głównym bohaterem będzie gwiazda
„z tamtych lat” ale równocześnie bardzo istotnym będzie udział młodego artysty, który jest dopiero na początku swej drogi artystycznej.
Z całą pewnością będzie to niezwykły wieczór, w konwencji teatralnego spektaklu muzycznego, w którym oprócz wokalistek i towarzyszących muzyków, udział weźmie Maciej Zakościelny, jako gospodarz wieczoru (śpiew, skrzypce i bębny). Jest to realizacja projektu Fundacji Jazz Jamboree skierowanego do młodych talentów, w zamierzeniu corocznym, ważnym wydarzeniem festiwalowym.
Gwiazdą wieczoru będzie Marianna Wróblewska, wokalistka jazzowa, współpracująca niegdyś z Mieczysławem Koszem, Zbigniewem Namysłowskim, Włodzimierzem Nahornym. Współpracowała z zespołami Bizony, SBB, Old Timers, Rama 111. Wróblewska jest jedną z najciekawszych wokalistek w historii polskiego jazzu, która po 11 latach nieobecności wraca na scenę jazzową.
Jako wschodząca gwiazda u boku Marianny Wróblewskiej wystąpi Beata Przybytek, absolwentka Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach (2004), laureatka I nagrody w konkursie 29 Międzynarodowych Spotkań Wokalistów Jazzowych w Zamościu (2002).
Gospodarzem koncertu będzie Maciej Zakościelny – aktor telewizyjny, teatralny i filmowy. W ostatnim czasie ogromną popularność przyniosły mu role w komediach romantycznych Ryszarda Zatorskiego: „Tylko mnie kochaj” i „Dlaczego nie!”. Ważnym wydarzeniem w karierze aktora było spotkanie z brytyjskim reżyserem Peterem Greenewayem i udział w jego filmie o Rembrandtcie „Nightwatching”. Telewidzowie znają go również z seriali: „Plebania” TVP1, „Na dobre i na złe” TVP2, „Kryminalni” TVN, „Czas honoru” TVP2 oraz z przedstawień Teatru Telewizji:
Akompaniować będzie Wojciech Kamiński – pianista jazzowy i aranżer, znany z występów w takich zespołach jak: Ragtime Jazz Band, Warszawscy Stompersi, Old Times Henryka Majewskiego. Wraz z nim wystąpi Sławomir Piwowar – gitarzysta, od ponad 30 lat obecny na polskiej scenie jazzowej, rockowej i bluesowej. Współpracował z zespołami: Paradox, Bemibek, Czesławem Niemenem i grupą SBB.
Spektakl przygotował Zbigniew Dzięgiel - scenarzysta i reżyser.
Koncert będzie wzbogacony projekcją archiwalnych zdjęć obrazujących artystyczną karierę Marianny Wróblewskiej.
W programie koncertu usłyszymy wiele znanych standardów jazzowych, m. in.:
Kołysanka z „Rosemary’s baby” (Krzysztof Komeda)
„Cheek to cheek” (Irving Berlin) – duet z M. Zakościelnym
„Stars fell on Alabama” (Frank Perkins/lyrics by Mitchell Parish)
„Lover man” (Jimmy Davis/Ram Ramirez/James Sherman)
„What a difference a day made” (María Grever/Stanley Adams)
„Blueberry hill” (Vincent Rose/lyrics by Al Lewis and Larry Stock) - duet z M. Zakościelnym
Maciej Zakościelny oprócz duetów z M. Wróblewską zaśpiewa:
„I’ve got you under my skin” (Cole Porter)
„All of me” (Gerald Marks/lyrics by Seymour Simons )
5 grudnia 2009,
New Way Jazz
Masecki – Ravitz, Tymon Tymański
Fabryka Koneser
Koncert jest realizacją projektu mającego prezentować dokonania tego, co jest najlepsze i najciekawsze w młodym polskim jazzie. Na koncercie usłyszymy artystów wykształconych, obdarzonych niezwykłym talentem. Muzyków poszukujących, którzy nie tylko opanowali arkana współczesnego jazzu, ale sami poważyli się na tworzenie nowych trendów opartych zarówno na tradycyjnej stylistyce jazzowej, jak również sięgających po narodowe motywy oraz wpływy muzyki pozaeuropejskiej. Wykorzystują w swoich nowatorskich przemyśleniach i wykonawstwie najnowsze zdobycze współczesnej techniki, sięgając do zasobów muzyki elektronicznej. Nie jest to jednak dominanta w ich twórczych poszukiwaniach muzycznych. Tym samym potwierdzają, że Polacy są niezwykle uzdolnionym narodem w dziedzinie muzyki improwizowanej. Ich koncert ma być potwierdzeniem tezy, że „polska młodzież muzyczna” ma szansę i podstawy, aby stać się europejską potęgą w tej dziedzinie kultury.
MARCIN MASECKI - jako wybitnie zdolny 18-latek otrzymał stypendium w Berklee College of Music w Bostonie, gdzie w ciągu 2 lat oprócz nauki występował także z zespołami amerykańskimi. W Polsce pracował m.in.: z Tomaszem Stańko, Zbigniewem Wegehauptem i z zespołem Alchemik. Obecnie poświęcił się muzyce solowej i prócz repertuaru jazzowego przygotowuje się do nagrania utworów J.S.Bacha. Pracuje w Warszawie i Buenos Aires.
MASECKI - RAVITZ
Marcin Masecki (fortepian) i Ziv Ravitz (perkusja) spotkali sie w Berklee College of Music w Bostonie (2002 r.) Wspólnie z Garthem Stevensonem założyli trio TAQ, z którym występowali szereg razy w Polsce i USA. Wspólne muzykowanie zaowocowało płytą – „TAQ - Live in Mińsk Mazowiecki”.
W 2005 roku Stevenson zaczął interesować się nieco inną stylistyką i odszedł od zespołu na czas chwilowo nieokreślony. Masecki i Ravitz w duecie grają mieszaninę własnych kompozycji, improwizacji, znanych i nieznanych hiciorów. Obecnie Ravitz mieszka w Nowym Jorku i Tel Avivie, a Masecki w Buenos Aires i w Warszawie. Panowie spotykają się kilka razy w roku na koncertach i nagraniach. Większość tych spotkań ma miejsce w Polsce. W planach artystów jest nagranie płyty studyjnej w duecie.
TYMON TYMAŃSKI - kompozytor, multi-instrumentalista, felietonista telewizyjny, prozaik. Praktycznie „człowiek do wszystkiego”. Założyciel Grupy Miłość, która propagowała nową stylistykę jazzu nazwaną yassem, zrywającą z dotychczasowymi kanonami jazzu. Występuje także z zespołami: Tie Break i popularną obecnie grupą Pink Freud.
POLISH BRASS ENSEMBLE
Polish Brass Ensemble to nowe muzyczne przedsięwzięcie Ryszarda Tymona Tymańskiego. Impulsem do założenia dętej formacji był wspólny koncert polskich muzyków z amerykańskim trębaczem Davem Douglasem. Wzbudził on aplauz publiczności dla zaprezentowanej muzyki. To była „męska muzyka i męska zabawa”. Zmobilizowany wyrazistym podkładem, stworzonym przez perkusistę - Kubę Staruszkiewicza i grającego na kontrabasie Tymańskiego, pięcioosobowy oddział wyposażony w instrumenty dęte ruszył do ofensywy. Grali mocno, nieustraszenie, jakby nic nie mogło ich zatrzymać. Przypominali grupę przyjaciół z podwórka, którzy - choć dawno zmienili muzyczne hobby w poważną pasję - wciąż czują chłopięcą chęć podbijania świata i rywalizacji. Dodatkowo motywem był fakt, że program został stworzony w hołdzie dla Lestera Bowie. W występie tej męskiej drużyny błysnęła i inna bezcenna iskra – dowcip. Tak entuzjastycznie pisała w recenzji ze wspólnego koncertu Paulina Wilk w Rzeczpospolitej Polscy muzycy postanowili utrzymać skład zespołu na specjalne okazje, a ta nadarza się już niebawem, kiedy to zespół wystąpi na jednym z najstarszych w Europie festiwalu jazzowym - Jazz Jamboree.
Polish Brass Ensemble tworzą: Bronisław Duży - puzon
Antoni "Ziut" Gralak - trąbka, tenor
Aleksander Korecki - flet, saksofon altowy
Irek Wojtczak - saksofon tenorowy i sopranowy, flet, klarnet basowy
Ryszard Tymon Tymański – kontrabas, leader
Kuba Staruszkiewicz - perkusja
13 grudnia 2009,
JAZZ MUZYKĄ WOLNOŚCI - Jacek Kaczmarski
Anna Serafińska, Maria Sadowska, Janusz Szrom Sala Palladium
W tym roku obchodzimy 20 rocznicę przemiany ustrojowej w Polsce. Był to czas ważny i przełomowy dla naszego społeczeństwa i państwa. W tamtym okresie rola kultury była równie ważna jak w poprzednim ustroju, gdy jazz wyzwalał odwieczne dążenie naszego narodu do wolności, którą wielokrotnie traciliśmy w naszej historii.
W latach 70 i 80, inspirującą rolę dla ruchów wolnościowych odgrywali bardowie. Jednym z nich, który szczególnie zapisał się w historii, był Jacek Kaczmarski. Jego utwór Mury stał się, wbrew pierwotnemu znaczeniu, hymnem rodzącej się Solidarności i antykomunistycznej opozycji. Od 1981 r przez wiele lat Kaczmarski przebywał poza krajem. Koncertował w tym okresie m.in. w USA, Kanadzie, Australii, RPA i Izraelu.
Wpływ Kaczmarskiego na polską rzeczywistość dokonywał się przede wszystkim za pośrednictwem podziemnej "Solidarności”. Protest-songi Kaczmarskiego krążyły po całej Polsce, oraz propagowane były przez Redakcję Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa m.in. w cyklicznej audycji „Kwadrans Jacka Kaczmarskiego".
Czy droga życiowa bardów okresu Solidarności, walczących z systemem – nie jest w pewnym sensie powtórką znacznie bardziej odległych w czasie zachowań, desperacji i wiary w słuszność walki o wolność, kiedy w okresie stalinowskim jazz, jako wytwór „gnijącej kultury imperializmu” rozwijał się w podziemiu ?
Stąd wzięła się często używana nazwa dla tamtego czasu – „okres katakumbowy".
Łatwo dziś znaleźć wspólne korzenie, desperację walki, zarówno w wierszach, płomiennych pieśniach jak i sposobie życia. Ta sama satysfakcja ze zwycięstwa z siłami zła, i ta sama idea ducha, która napełniała serca jazzmanów, pozwala nam obecnie przedstawić Jacka Kaczmarskiego w nowej roli: jako kontynuatora czasów gdy jazz był synonimem wolności.
Twórczy, muzyczny dorobek Jacka Kaczmarskiego zostanie przedstawiony w interpretacji młodych, wykształconych i pełnych zapału artystów, o ustalonej pozycji w świecie jazzu.
Konglomerat artystyczny jazzu i muzyki niosącej poetycki przekaz filozoficzny jest szczególnie ważny w obecnych czasach, gdy kultura masowa pozbawiona humanistycznych wartości dominuje na każdym kroku i praktycznie nie ma żadnej liczącej się alternatywy.
W programie koncertu znajdą się przede wszystkim utwory, które stały się hymnem pokoleniowym poprzedniej epoki, takie jak: Obława, Mury, Nasza Klasa.
W dorobku Jacka Kaczmarskiego znajduje się także duża ilość utworów o wielorakim przesłaniu. Artysta był poetą i kompozytorem muzyki do swoich wierszy. Stąd interpretacje jazzowe jego utworów mogą nabrać zupełnie nowego znaczenia, podobnie jak to się stało z kompozytorskim dorobkiem Krzysztofa Komedy, który stale inspiruje wielu muzyków jazzowych do nowych interpretacji.
Wykonawcami będą znani artyści – piosenkarze: Anna Serafińska, Maria Sadowska i Janusz Szrom. Poza nimi do koncertu zaproszeni zostaną laureaci konkursów jazzowych, którzy w swej młodzieńczej i żywiołowej interpretacji staną się naturalnymi kontynuatorami artystycznej drogi życiowej Jacka Kaczmarskiego.
Akompaniować będzie zespół jednego z najzdolniejszych polskich pianistów jazzowych młodego pokolenia - Pawła Tomaszewskiego, absolwenta Akademii Muzycznej w Katowicach, laureata konkursów jazzowych. Mimo młodego wieku dojrzałego kompozytora i aranżera, który wykona także własne kompozycje jak i interpretacje fortepianowe utworów Kaczmarskiego.
W holu Teatru prezentowana będzie wystawa fotograficzna pt.:
„..dwadzieścia lat po…”